NIECO MROCZNY KLIMAT BARCELONY

Pogoda nas nie rozpieszcza, a najmilszą czynnością staje się czytanie książek przy blasku kominka, pod cieplutkim kocem i kubkiem ciepłego kakao. Dlatego zapraszam was dzisiaj do lektury dwóch książek autorstwa Carlosa Ruiz Zafon „Cień Wiatru” i „Gra anioła”.
Spróbujcie wyobrazić sobie mroczny klimat powojennej Barcelony, gdzie nie jest tak naprawdę bezpiecznie. Właśnie w takich okolicznościach Daniel razem z ojcem prowadzą księgarnię w której schronienie zawsze otrzymają osoby ściśle powiązane z książkami. Historia zaprowadzi nas do Cmentarza Zapomnianych Książek, a stamtąd już tylko krok do dwóch niesamowitych historii naszych bohaterów.
Myślę, że „Gra anioła” jest bardziej pokręcona niż pierwsza część serii, choć na początku może wydać się nieco zwyczajna. Na pewno nie można powiedzieć, że historie są banalne choć wpleciony jest w nie jednocześnie wątek miłosny, intrygi i tragedii. Zapraszam do lektury.

Continue Reading

ZAPIEKANE KANAPKI

Znacie takie poczucie kiedy odbieracie telefon i słyszycie „Będę za 15 minut”, a w lodówce praktycznie samo światło :). U mnie też był taki szybki przegląd zapasów i zaświtał mi pomysł, a może zrobić proste kanapki, ale w wersji na ciepło.  Mniej typowe dodatki z odrobiną kolorowego pieprzu świetnie komponują się z serami. Jeszcze tyko wytrawne czekoladki i lampka wina. Ze strony kulinarnej spotkanie już jest. Wystarczy dodać delikatne światło świec, które ociepli każde pomieszczenie. A tak naprawdę najważniejsze jest towarzystwo, bo to dzięki naszym przyjaciołom takie nieplanowane piątkowe spotkanie okaże się cudownie spędzonym czasem.
Wielką przyjemność sprawiło mi kiedy wszystko zniknęło z deski 🙂

Potrzebujemy:

podłużny chleb wiejski
15 dag sera camembert
15 dag sera z przerostami niebieskiej pleśni
10 dag sera koziego
10 dag kiełbasy niedojrzewającej
3 figi
10 świeżych daktyli
kolorowy pieprz

Na kromki chleba nakładamy ser i dodatki według uznania. Posypujemy mielonym kolorowym pieprzem. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i opiekamy kanapki na złoty kolor i gotowe.

SMACZNEGO !!!

www.themomentsbyela.pl - Zapiekane kanapki

www.themomentsbyela.pl - Zapiekane kanapki

www.themomentsbyela.pl - Zapiekane kanapki

www.themomentsbyela.pl - Zapiekane kanapki

www.themomentsbyela.pl - Zapiekane kanapki

www.themomentsbyela.pl - Zapiekane kanapki

www.themomentsbyela.pl - Zapiekane kanapki

Continue Reading

W LAWENDOWYM NASTROJU

Na dworze zimno, a czas najlepiej spędza się w domu z kubkiem ciepłego kakao i  wełnianych skarpetkach. Dobre samopoczucie może nam przywrócić aromatoterapia. Moim ulubionym jest zapach naturalnej lawendy. Znajomi się śmieją, że mogłabym zamieszkać na polu lawendowym i coś w tym jest. Prawda jest jednak taka, że lawenda doskonale pozwala się odprężyć i złapać dobry nastrój. Ważne, aby delektować się zapachem kwiatów lub naturalnym olejkiem eterycznym z lawendy, a nie coś o zapachu pseudolawendowym.

Roślina ta ceniona była już w starożytności i choć kojarzy się z Prowansją doceniano ją właściwie w całej Europie. Lawenda ma działanie rozluźniające, uspakajające i delikatnie nasenne, zwalcza drobnoustroje, a dodatkowo przyspiesza gojenie się ran. Kąpiel z wywarem z lawendy lub olejku lawendowego działa relaksacyjnie, pomaga przy łagodnych bólach głowy i działa kojąco na skórę. Po takim pachnącym seansie nie można się nie uśmiechać.
Woreczek z suszonymi kwiatami lawendy zalewamy litrą wrzątku. Po piętnastu minutach kiedy roślina rozwinie swój zapach wlewamy napar do wanny napełnionej gorącą wodą, wkładamy również woreczek z kwitami, dodajemy cztery łyżki soli morskiej. Pozostaje tylko zrobić sobie domowy seans aromatoterapeutyczny.

W sypialni warto użyć również takiego naturalnego odświeżacza powietrza. Woreczek z ususzonymi kwiatami lawendy wkładamy w wezgłowie łóżka, a przy każdym ruchu poduszki przepiękny zapach będzie się unosił po pomieszczeniu. W zimie kiedy chcę uzyskać intensywniejszy zapach wkładam wacik nasączony olejkiem eterycznych za grzejnik, co kilka dni dodając kilka kropelek. Lawenda wspaniale wpływa też na kondycję włosów, dbając przy tym o skórę głowy.

Wybierając kosmetyki szukam produktów z dodatkiem lawendy, jednak trudno jest znaleźć te pachnące prawdziwymi kwiatami tej rośliny. Przetestowałam już naprawdę sporo. Do dzisiejszego wpisu wybrałam kilka, które najbardziej przypadły mi do gustu w ostatnim czasie.

Najprościej jest znaleźć fajne i tanie mydełka w miarę naturalne zawierające w swoim składzie olejek lawendowy.  Z mydłem skóra ma kontakt bardzo dużo w ciągu dnia dlatego wybieram te z jak najkrótszą listą składników. Mydło borowinowe tołpa oprócz olejku lawendowego zawiera olejki z szałwii i geranium, a kompozycja aromatyczna daje uczucie świeżości i nie wysusza skóry rąk.  Mydełko w płynie Beaute en Provance z olejkiem arganowym świetnie myje i pielęgnuje dłonie. To chyba najlepsze mydełko w płynie jakie udało mi się znaleźć. W ramach pamiątek przywiezionych z wakacji często wybieram naturalne mydełka, to fioletowe przywiozłam ze schroniska na Etnie. Długo po wycieczce delektuję się jego zapachem najpierw w szafie, a później podczas kąpieli. Odrobinę luksusu daje mi Lawendowe mleko do kąpieli Solco au Naturel.  Pięknie pachnący proszek na bazie koziego mleka świetnie odżywia i wygładza skórę, a zapach pozwala przez poczuć się dopieszczoną. Kiedy nie mam czasu na długą kąpiel przyjemny staje się krótki, odświeżający prysznic z żelem pod prysznic Woods of Windsor England Lavender lub Faith in nature Lavender & geranium shower gel & foam bath. Zapach przenosi na pola lawendowe, świetne odczucie. Żele nie tylko pięknie pachną, ale też doskonale myją skórę pozostawiając ją czystą i nawilzoną. Pielęgnacja włosów to dobrze myjący i niewysuszający szampon ale też odpowiednio dobrana odżywka.  Avalon Organics Nousurishing Lavender pachnie genialnie, dobrze myje jednak w moim przypadku za bardzo wysusza włosy, dla samego lawendowego zapachu używam go od czasu do czasu dla poprawy humoru.  Pierre`s conditioner white charcoal & lavender to idealne uzupełnienie pielęgnacji włosów. Odżywka świetnie nawilża, odżywia i zabezpiecza włosy jakby otulała ich delikatną warstewką wosku dzięki czemu wyglądają bardzo świeżo i zdrowo. Nie znalazłam jeszcze dobrego balsamu do ciała o lawendowym zapachu. Założyłam sobie, że musi być jak najbardziej naturalny, dobrze nawilżać i odżywiać skórę no i oczywiście posiadać naturalny zapach lawendy. Po cichu liczę na podpowiedzi.
Fajną opcją jest również dodanie kilku kropel olejku eterycznego do bezzapachowych kosmetyków jak żele pod prysznic czy mydła w płynie.

Otuleni delikatnym aromatem lawendy życzymy wszystkim miłych snów.

www.themomentsbyela.pl - Lawendowe kosmetyki

www.themomentsbyela.pl - Lawendowe kosmetyki

www.themomentsbyela.pl - Lawendowe kosmetyki

www.themomentsbyela.pl - Lawendowe kosmetyki

www.themomentsbyela.pl - Lawendowe kosmetyki

www.themomentsbyela.pl - Lawendowe kosmetyki

Continue Reading