WIOSENNE PORZĄDKI #6 RZECZY SENTYMENTALNE

Teraz kiedy mamy trochę więcej czasu i powinniśmy zostać w domu, możemy wykorzystać ten czas na pozbycie się niepotrzebnych przedmiotów, zmniejszyć ilość posiadanych rzeczy, tak trochę podświadomie wnieść wiosenną świeżość w pomieszczenia.
Ja lubię mieć wystarczającą ilość czasu, aby dokładnie przemyśleć czego mogę się pozbyć, a co rzeczywiście jeszcze będzie potrzebne. Takie duże porządki najlepiej rozbić na etapy, zamiast przytłoczyć się wszystkim na raz. Dlatego sprzątanie domu zaczęłam od prostych elementów, żeby potem zabrać się za te przysparzające więcej trudności. Samo przedświąteczne posprzątanie pomieszczeń dało mi motywację, żeby zająć się rzeczami bardziej ukrytymi w zakamarkach szaf, szuflad czy strychu.
Rzeczy sentymentalne, do których zaliczyłam też książki to trochę cięższy kaliber do ogarnięcia. Trudno ocienić ich przydatność. Wyrzucanie takich rzeczy może powodować mętlik w głowie, mieszane uczucia i lęk, że zrobimy komuś przykrość, albo też takie brzydkie przeświadczenie, że marnujemy rzeczy. Dla niektórych osób może to oznaczać zmierzenie się z bardzo niekomfortowymi emocjami, dlatego nic na siłę. Może za jakiś czas bez żadnych emocji wyrzucimy coś, co teraz wzbudza podświadomy lęk.

Trudno się pozbyć rzeczy gdy nie ma się silnego powodu, by to w końcu zrobić. Trzeba być szczery przede wszystkim ze sobą. Czasem zwlekamy z pozbyciem się czegoś, bo sądzimy że zmotywuje nas do działania. Może to być sprzęt sportowy, bo może zmotywuje nas do ćwiczeń, albo zestaw ołówków, bo może wrócimy do szkicowania. Dlatego tak często takie zapomniane przedmioty stają się fizycznym potwierdzeniem poczucia winy. Tak długo jak będziemy je trzymać będą negatywnie wpływać na nasze emocje. Na początku miałam duży problem z pozbywaniem się rzeczy, ale w ciągu spokojnego procesu odgracania domu pozbywałam się różności, które tylko zajmowały przestrzeń. Cały czas pozbywam się tego co zalega, przecież przez całe życie nie muszą mi się podobać te same książki, filmy czy ubrania.

Rozpoczynając proces oczyszczania trzeba zadać sobie pytania:
Czy mamy z nich jakąś korzyść ?
Czy przynoszą nam radość ?
Dlaczego mamy tą rzecz ?
Czy jest to coś ważnego i pięknego, czy może nie bardzo wiemy dlaczego u nas jest ?

Jeżeli tak, to już wiadomo, że z nami zostaną, a jeżeli nie pozbądźmy się ich. Czasem trzeba odpuścić. Proste życie i cenienie siebie samych, innych ludzi, doświadczeń daje o wiele więcej przyjemności niż rzeczy materialne.

Zaczynając porządki w domu warto przeczytać książkę Marie Kondo „Magia sprzątania”. Kilka lat temu ta książka wydawała mi się infantylna i trochę śmieszna, jednak dzisiaj wiem, że warto wyciągnąć z niej sens. Teraz Empik oferuje tę książkę za darmo, wystarczy tylko ją odnaleźć.

Wyrzucanie rzeczy sentymentalnych może być całkiem trudnym wyzwaniem. Nie ma niczego złego w posiadaniu takich rzeczy, ale problem pojawia się gdy mamy ich za dużo i ich ilość zaczyna nas przytłaczać. Nie cieszymy się nimi, bo są pochowane na dnie szuflad. Jest ich tak dużo, że nie tylko nie sprawiają nam przyjemności, ale czasem mamy taką myśl żeby jakimś magicznym sposobem zniknęły i nie trzeba było ich sprzątać.

Często łączymy uczucia z rzeczami, które nam coś przypominają. Wystarczy trochę samozaparcia żeby pozbyć się rzeczy niepotrzebnych, które nie niosą ze sobą pozytywnych emocji, radości z ich posiadania. Często trzymamy zabawki z dzieciństwa, ubrania, pocztówki, rzeczy ze szkoły, prezenty, pamiątki z wakacji i tego typu rzeczy niepotrzebnie. Zagracają nasze szafki czy szuflady bo tego wcale nie potrzebujemy.

Zgromadźcie wszystkie te pamiątki w jednym miejscu, przemyślcie, które są dla was najcenniejsze i zostawcie tylko te, pozostałe, których nie potrzebujecie zwyczajnie się pozbądźcie.
Najtrudniej jest zacząć, dlatego zacznijcie działać. Często odwlekamy rzeczy, które nie są dla nas przyjemne i komfortowe.
Nie wywierajcie na sobie presji. Nie musicie wyrzucić wszystkiego. Czasem potrzeba trochę czasu, żeby przemyśleć, zróbcie sobie jeden czy dwa dni wolnego. Pamiętajcie, że działanie trzeba skończyć.

Nie ma co przesadzać z ilością rzeczy pamiątkowych. Fajnie wygospodarować sobie pudełko i wszystkie pamiątki w nim przechowywać.

Niektóre rzeczy można używać na co dzień. Wiele osób ma wyniesione z domu, że niektóre zastawy, ubrania itp. są „od święta”. Te przedmioty zwyczajnie się marnują, a mogłyby nam służyć i sprawiać przyjemność.

Żeby zachować wspomnienia można zrobić zdjęcia sentymentalnej rzeczy i przechowywać je. Nie będą zajmowały fizycznie miejsca, a taka maskotka czy kubeczek może zrobić komuś wielką przyjemność.

Niepotrzebne pamiątki można sprzedać, oddać do drugiego obiegu. Dzięki temu komuś mogą posłużyć, zamiast stać się bezwartościowym śmieciem. Będziemy mieć takie dobre samopoczucie, że komuś jednak się przydały.

Wspomnienia mamy w pamięci i pozbycie się żadnego przedmiotu tego nie zmieni. Przeczy są narzędziami dzięki którym możemy przywołać wspomnienia. Jeżeli jakieś wspomnienia są dla nas ważne i będziemy chcieli o czymś pamiętać to tak będzie .

W domu chcemy się zrelaksować, a nadmiar rzeczy zmniejsza ten komfort.

You may also like