UBRANE W HISTORIĘ

W majowe czwartki w krakowskim oddziale IPN przy ulicy Dunajewskiego 8 odbywają się Warsztaty kobiecego ubioru i mody w XX wieku UBRANE W HISTORIĘ. W minioną epokę zagłębiamy się przez opowiadania, ale też bardzo merytorycznie przegotowany wykład Oskara Brody, czyli jednego z najlepszych znawców mody poprzedniego stulecia.

Wiedzą i umiejętność oczarowania kunsztem projektu, krawiectwa, ale też tłem historycznym minionych lat Oskar przenosi nas kilkadziesiąt lat wstecz. Możemy tylko domyślać się jak niewygodne były gorsety, ciężkie suknie i konieczność dostosowania się do norm społecznych i obyczajowych w początkowych latach XX.
Moda XX zmieniała się z czasem, jednak wpływy możemy znaleźć w ubraniach XXI przeglądając propozycje choćby znanych sieciówek.

Na kolejne warsztaty UBRANE W HISTORIĘ zapraszam serdecznie 12,19 i 25 maja na ul. Dunajewskiego 8 w Krakowie. Serdecznie polecam.

www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
www.themomentsbyela.pl - UBRANE W HISTORIĘ
Continue Reading

PASZTET GRZYBOWY Z CZARNYM SEZAMEM

Święta, święta i po świętach. U nas końcoworoczne sprzątanie szafki z produktami spożywczymi. Chciałam wykorzystać czarny sezam i kaszę jaglaną. Padło na roślinny pasztet. Smakuje świetnie, a po ciężkostrawnym świątecznym jedzeniu idealnie sprawdzi się jako lekki dodatek do pieczywa. Co ciekawe kto widział u mnie ten pasztet myślał, że to makowiec :).

3/4 szkl czarnego sezamu
1 1/3 szkl ugorowanej kaszy jaglanej
3 łyżki ugotowanych podgrzybków
2 łyżki sosu sojowego
2 średnie cebule
3 ząbki czosnku
czosnek niedźwiedzi
3 listki laurowe
4 ziarnka ziela angielskiego
majeranek
gałka muszkatołowa
sól i pieprz

Cebulę i czosnek należy pokroić w kosteczkę i zeszklić z przyprawami (bez gałki, soli i pieprzu). Kaszę jaglaną gotujemy na sypko. Sezam uprażyć na patelni. Z cebulki wyjmujemy ziele angielskie i listki laurowe ( będą jeszcze potrzebne).
W dużym naczyniu blendujemy kaszę jaglaną, sezam, sos sojowy i zeszkloną cebulę, sól, pieprz i startą gałkę muszkatołową do smaku. Do masy dodajemy podgrzybki i użyte już wcześniej ziele angielskie i listek laurowy.
Piekarnik rozgrzewamy na 190 stopni i pieczemy około 40 minut aż skórka będzie rumiana :).
Ostudzić i kroić już zimny. Smakuje świetnie z ogórkiem kiszonym lub żurawiną do mięs.

Continue Reading

BUŁECZKI DYNIOWE

Domowe pieczywo wprowadza w sobotnie jesienne popołudnie atmosferę ciepła i przytulności. A jak listopad to nie mogło zabraknąć oczywiście akcentów dyniowych. Tym razem zrobiłam dyniowe bułeczki, takie najprostsze, pachnące masłem i świeżością domowej drożdżówki. Jeżeli lubicie do takich bułeczek można dodać nadzienie z rodzynek, konfitury morelowej albo jeżyn. U nas najlepiej sprawdzą się klasyczne, a domowe konfitury nakładane są już na talerzyku.

Składniki na 9 bułeczek:

40 g świeżych drożdży
80 g. cukru + 1,5 łyżki
250 ml ciepłego mleka + 3 łyżki
3 jajka
65 g roztopionego masła
80 g cukru
450 g mąki pszennej + 3 czubate łyżki

Mleko należny podgrzać tak, żeby było ciepłe, ale nas nie poparzyło, dodajemy drożdże i 2 łyżki cukru. Mieszkamy składniki pod ściereczką przez 15 minut. Masło roztapiamy i chłodzimy do takiej temperatury, żeby je swobodnie można było dotknąć ręką. Kiedy drożdże zaczną pracować w dużej misie mieszamy nasz zaczyn z pozostałą mąką, cukrem, roztopionym masłem i roztrzepanymi delikatnie jajkiem i drugim żółtkiem. Na końcu dodajemy mąkę i wyrabiamy ręcznie tak długo, aż zacznie odchodzić od ręki. Pozostawiamy je na kolejne pół godziny pod ściereczką.

Ciasto przekładamy na stolnicę, delikatnie jeszcze raz wyrabiamy i dzielimy na 9 kuleczek. Każdą kuleczkę przewiązujemy sznurkiem (moja nitka była trochę za cienka), najpierw tak żeby powstały ćwiartki, a potem każdą ćwiartkę na połowę. Odstawiamy na blaszkę wyłożoną pergaminem na chwilę, u mnie dokładnie tyle ile nagrzewa się piekarnik (około 10 minut). Piekarnik nagrzewamy na 180 stopni.

Żółtko mieszamy z odrobiną mleka (3 łyżki) i smarujemy nimi nasze bułeczki przybierające już kształt dyniek.
Pieczemy w piekarniku przez około 50 minut. Jeżeli bułeczki za bardzo będą się rumienić można je nakryć pergaminem. Zamiast ogonków można wetknąć kawałki kory cynamonu, zapach będzie roznosił się po całym domu.
Po wyjęciu z piekarnika i lekkim przestudzeniu wyjmujemy sznureczki i to już ten czas kiedy możemy zaprosić domowników, zrobić kubek gorącego kakao i delektować się jesiennym wieczorem.

Smacznego !!!

www.themomentsbyela.pl - BUŁECZKI DYNIOWE
www.themomentsbyela.pl - BUŁECZKI DYNIOWE
www.themomentsbyela.pl - BUŁECZKI DYNIOWE
www.themomentsbyela.pl - BUŁECZKI DYNIOWE
www.themomentsbyela.pl - BUŁECZKI DYNIOWE
www.themomentsbyela.pl - BUŁECZKI DYNIOWE
www.themomentsbyela.pl - BUŁECZKI DYNIOWE
www.themomentsbyela.pl - BUŁECZKI DYNIOWE
Continue Reading