CODZIENNIK

Codziennik

Niedzielne przedpołudnie, najlepszy czas na spacer i troszkę myślenia o sobie. O sobie, ale w taki konstruktywny sposób. Zabrałam ze sobą mój prezent mikołajkowy – Codziennik Karoliny Sobańskiej i Małgorzaty Majewskiej-Tomasik. Posiedzę sobie na ławeczce nad jeziorem w lesie, zapatrzę się na promienie słońca i pomyślę na pytaniem na dziś: Jakie są twoje korzenie, a jakie skrzydła?

Codziennik trudno nazwać książką, nie jest to też notes. To przewodnik w najważniejszej podróżny życia, podróży w głąb siebie. To zeszyt z 365 pytaniami na każdy dzień, ułożonymi przez specjalistę psychologa i psychoterapeutę, tak by z każdym nowym pytaniem odkrywać głęboko schowane emocje i wspierać w odkrywaniu lepszej wersji siebie.
Pytania nie zawsze są wygodne, ale ich wielką wartością jest to, że wymagają refleksji.

Dzięki Codziennikowi zyskujemy pretekst żeby poświęcić sobie chwilę każdego dnia, dostrzec w swoim życiu piękne rzeczy, zmodyfikować to czego nie lubimy, co jest złe i być morze odkryć, że marzenia są na wyciągnięcie ręki.
Przejrzałam pytania, nie miałam czasu się z nimi oswoić i przemyśleć, ale jestem pewna, że będzie to ciekawa całoroczna podróż, każdego dnia z innym przemy przemyśleniem.
Za rok wrócę na blogu do Codziennika i zobaczymy gdzie zaprowadzi mnie i do jakich dojdę wniosków.

Codziennik dostępny jest na stronie bloga Karoliny Sobańskiej www.karolinasobanska.com

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

www.themomentsbyela.pl - Codziennik

Continue Reading

NA JESIENNE WIECZORY

NA JESIENNE WIECZORY

Długie jesienne wieczory zupełnie nie skłaniają mnie do melancholii. Lubię umościć się owinięta w cieplutki kocyk z książką i jeszcze jedną moją wielką przyjemność na jaką sobie pozwalam jest patrzenie na płomień z naturalnej świeczki, od razu robi się cieplej. Świetnie sprawdza się kubek herbaty z imbirem lub klasyczne kakao. Idealny wieczór na relaks.
Dzisiaj zaproponuje cztery książki, które wciągnęły mnie maksymalnie.

Aleja Chanel N 5 – Danieli Farnese – Historia Rebecci, trzydziestotrzyletniej dziewczyny, wielkiej fanki Coco Chanel. Dziewczyny, która z miłości zmienia pracę i przeprowadza się z Wenecji do Mediolanu. Nic nie jest takie oczywiste jak się wcześniej wydawało. Niccolo okazuje się nie tak idealny jak w marzeniach naszej bohaterki. Jak potoczy się historia naszej bohaterki znajdziecie w książce.

Czarne Skrzydła – Sue Monk Kidd – W początkowych latach XIX wieku sytuacja kobiet w Ameryce była ograniczana przez obyczaje, prawo, a te które miały jeszcze mniej szczęścia również system niewolniczy. „Czarne skrzydła” to opowieść o dwóch kobietach, które w dzieciństwie splotły dziwne losy. Młoda Sara Grimkee, córka sędziego sądu najwyższego Karoliny Południowej, na swoje jedenaste urodziny otrzymuje niecodzienny prezent, obwiązaną lawendowymi wstążkami niewolnicę Hatty. Dziewczynka nie chce takiego prezentu, czuje że nie można posiadać człowieka. Obie łączy przyjaźń, a ścieżki życiowe wyznaczą zupełnie niespodziewane tory przez nowoczesny światopogląd Sary.

Teresa d`Urberville – Thomas Hardy – Młodziutka Teresa zostaje wystawiona przez własna rodzinę jak atrakcyjny towar, by móc się wzbogacić. Bezlitośnie uwiedziona i wykorzystana przez swojego pracodawcę rodzi nieślubne dziecko, które wkrótce umiera. W nowej pracy na farmie poznaje młodego intelektualistę, syna pastora – Angela Clarea. Przeszłość daje jednak o sobie zapomnieć. Po ślubie wyjawia swój sekret mężowi. Zostaje porzucona i pozbawiona środków do życia. Kobieta znajduje pracę ponad jej siły i dlatego wybiera najgorsze wyjście z sytrauacji. Historia Teresy to tak naprawdę opowieść o podwójnej angielskiej moralności i konwenansach, które niejedną osobę doprowadziły do tragedii.
Na podstawie powieści powstał bardzo doceniony film Romana Polańskiego w roli gółwównej z Nastassią Kinski.

Ta chwila – Douglas Kennedy – poruszająca historia miłości w realiach zimnej wojny, podzielonego murem Berlinem i knowań agentów wywiadu obu stron. Thomas Nesbitt, amerykański pisarz dostaje przesyłkę od kobiety z którą łączyło go coś więcej dwadzieścia pięć lat wcześniej, Perty Dussmann, która uciekła Berlina Wschodniego. Bohaterka nie daje rady odciąć się od przeszłości, rodziny, dziecka i wywiadu w tamtych czasów. Szantaże, preparowanie dowodów są na porządku dziennym. To bardzo emocjonalna historia jak dajemy się manipulować podszeptom ( tu nieczystej grze agentów służb wywiadowczych) i jak bardzo przeszłość ma wpływ na nowo pisaną historię. Historia Petry i Thomasa wzbudziła wiele emocji, a zakończenie choć nie pozytywne w oczywistym znaczeniu pokazuje coś budującego.

NA JESIENNE WIECZORY
NA JESIENNE WIECZORY
Continue Reading

EKO W WIELKIM MIEŚCIE

Oglądając pewnego ranka DDTVN trafiłam na temat ekologicznego sprzątania domu. Zachwyciła mnie uśmiechnięta kobieta przekonywująca, że nie trzeba kupować drogiej i bardzo niezdrowej chemii gospodarczej. Tą osobą jest Ewa Kozioł. W poszukiwaniu ekologicznych rozwiązań dla domu bardzo zainteresowała mnie koncepcja octu, sody oczyszczonej i najzwyklejszego mydła. Ewa przekonuje, że wyprodukowane przez siebie środki czystości i kosmetyki są super ekologiczne i bardzo tanie. W książce „Eko w wielkim mieście” wyjaśnia dlaczego z nastawienia konsumpcjonistycznego przeszła drogę do minimalizmu i ekologii, przeniosła się na wieś i żyje zgodnie z naturą.
Ekologiczny styl życie nie jest trudny, wystarczy przyswoić sobie kilka nawyków i z dużą dozą świadomości podchodzić zakupów. Musimy pamiętać, że tylko my decydujemy w jakim otoczeniu będziemy żyć i czy po sobie zostawimy wory śmieci i toksyczne odpady czy zieloną, przyjazną planetę.
Nasze otoczenie pełne jest zanieczyszczeń, smogu i innego dziadostwa, dlatego nasz dom powinien być taką przystanią gdzie organizm może odpocząć. Unikając zbędnej chemii w domu pozwalamy aby nasz układ immunologiczny nie było obciążony oczyszczaniem organizmu z substancji toksycznych tylko będzie miał możliwość ochrony organizmu przed wirusami i bakteriami chorobotwórczymi. Masę przepisów na domowe środki czystości znajdziecie w drugiej książce „Naturalnie czysty dom”.
Przez kilka ostatnich miesięcy testowałam przepisy Ewy i w zasadzie jestem zadowolona. Większość przepisów jest zresztą z zastosowaniem mydła i olejków eterycznych. Wyeliminowałam około 65 % chemii z mojego domu.
Na początku ambitnie postanowiłam zrobić własne mydło. Udało się dopiero za drugim. Samo mydło nie pachnie zbyt rewelacyjnie, ale wystarczy dodać olejki eteryczne i jest już całkiem przyjemnie. Wybrałam olejek z drzewa herbacianego. Z podstawowego przepisu wyszło mi dość sporo mydła, zapas wystarczył mi spokojnie na trzy miesiące. Używaliśmy go do sprzątania, ale też do mycia rąk. Mydło fajnie się pieni i wbrew pozorom nie wysusza skóry rąk.
Wielkim hitem okazało się mleczko do czyszczenia. Woda, mydło, soda oczyszczona i ulubiony olejek eteryczny. Jak widać skład jest totalnie prosty i bezpieczny nawet dla małych dzieci, a skuteczność jest rewelacyjna. Jedynie przy bardzo uporczywych zabrudzeniach trzeba zostawić rozprowadzone mleczko na dłużej, najlepiej na całą noc.
Ocet stosowałam już od dawna ze względu na dużą zawartość „kamienia” w naszej wodzie. Świetnie usuwa osady na bateriach czy umywalce. Doskonale zastępuje też płyn do płukania ubrań.
Proszek do prania też sprawdził się bardzo dobrze. Na początku obawiałam się odbarwień na ubraniach, ale na szczęście nic takiego się nie stało. W tym momencie podkoszulki, bieliznę, jeansy, pościel czyli taką odzież która ma bezpośredni kontakt ze skórą piorę w ekologicznym proszku.
Natomiast płyn do naczyń i proszek do zmywarki nie dały rady. Generalnie myją, ale nie domywają osadów z herbaty i tłuszczu. Nie wiem dlaczego, ale przy kontakcie z tłuszczem płyn do naczyń i proszek tak jakby utwardzały tłuszcz co zatyka mi filtr w zmywarce. Spróbuję jeszcze zmienić trochę proporcje płynu i zobaczymy.
Myślę, że warto świadomie podchodzić do ekologii. Naturalne i zdrowe życie wcale nie musi być czasochłonne i drogie.

Continue Reading