WIOSENNE PORZĄDKI #7 KSIĄŻKI

Książki też potrafią przytłoczyć swoją ilością. Szczególnie kiedy się przeprowadzacie i trzeba je spakować, przenieść, a potem wypakować. Utarł się taki stereotyp, że osoba która ma w domu dużo książek jest oczytana i inteligentna, a przecież wcale tak nie musi być. Książki można mieć, a nie koniecznie je czytać, albo nie mieć ich fizycznie i cztać bardzo dużo.

Pierwszym etapem będzie zebranie wszystkich książek w jednym miejscu po to żeby widzieć co mamy i ile tego jest. Teraz jest też czas na wyczyszczenie półek.
Trzeba zadać sobie pytania i wybrać tylko te które mają wartościowe treści.
Rozpoczynając proces segregacji książek warto zadać sobie pytania:
Czy przeczytałam tę książkę ?
Czy zamierzam do niej wrócić ?
Czy wniosła jakąś wartość w moje życie ?

Jeżeli jakaś książka była prezentem, ale nie przypadła wam do gustu, nie przeczytaliście do końca z jakiegoś powodu to nie miejcie wyrzutów sumienia. Zdarza się też tak, że nie przeczytaliśmy jakiejś książki do końca to raczej tego nie zrobimy. Prawdopodobnie mam się nie podobała z jakiegoś powodu. Po co się zmuszać i marnować czas na przeczytanie jej na siłę ?

Ładna okładka lub wysoka cena to nie jest dobry argument do zostawienia książki na półce. Chyba, że jesteście dekoratorami wnętrz i takie gadżety są wam potrzebne w pracy.

Trzeba sobie ustalić jasne priorytety, którą książkę zostawiamy, a którą nie i z jakiego powodu. Trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem.

Książki których chcemy się pozbyć można sprzedać, ale nie ma tu co liczyć na większy zysk. Trzeba sobie zadać pytanie czy za przysłowiowe 5 zł, chcemy poświęcić temu kilka godzin. Cenniejsze egzemplarze warto jednak wystawić na portalach sprzedażowych.

Można też oddać znajomym, a czasem od nich pożyczyć coś ciekawego.

Książki to w pewnym sensie też rzeczy sentymentalne. Miałam ich bardzo dużo, jednak powoli pozbywałam się tych, które już do nas nie pasowały. Trochę sprzedałam, trochę dałam znajomym, a największą część oddałam do bibliotek. Oddając książki do biblioteki zawsze będziemy mogli do nich wrócić kiedy będą nam potrzebne.

Warto poświecić trochę czasu i znaleźć taką bibliotekę, która tych książek potrzebuje, bo nie jest przyjemny tekst pani odbierającej nasze przecież ważne książki „no jak pani musi” albo „jak pani nie ma co z nimi zrobić”. W niektórych miejscach na prawdę potrzebują książek i z chęcią je przyjmą.

Stare podręczniki pewnie już nie są zgodne z aktualną podstawą programową. Nie ma innej rady, trzeba oddać je na makulaturę. Podobnie wszystko co nie uda się oddać gdzie indziej.

Teraz kiedy nasze półki są czyste, książki pięknie poukładane pozostaje tylko cieszyć się z odzyskanego miejsca. Estetyka i porządek niesamowicie dobrze wpływają na dobre samopoczucie.

Mam jeszcze taką jedną myśl, że w większości przypadków warto wybierać ebooki i zmniejszyć ilość kupowanych książek papierowych. Będzie to z korzyścią dla naszej wolnej przestrzeni i środowiska.

Continue Reading

WIOSENNE PORZĄDKI #6 RZECZY SENTYMENTALNE

Teraz kiedy mamy trochę więcej czasu i powinniśmy zostać w domu, możemy wykorzystać ten czas na pozbycie się niepotrzebnych przedmiotów, zmniejszyć ilość posiadanych rzeczy, tak trochę podświadomie wnieść wiosenną świeżość w pomieszczenia.
Ja lubię mieć wystarczającą ilość czasu, aby dokładnie przemyśleć czego mogę się pozbyć, a co rzeczywiście jeszcze będzie potrzebne. Takie duże porządki najlepiej rozbić na etapy, zamiast przytłoczyć się wszystkim na raz. Dlatego sprzątanie domu zaczęłam od prostych elementów, żeby potem zabrać się za te przysparzające więcej trudności. Samo przedświąteczne posprzątanie pomieszczeń dało mi motywację, żeby zająć się rzeczami bardziej ukrytymi w zakamarkach szaf, szuflad czy strychu.
Rzeczy sentymentalne, do których zaliczyłam też książki to trochę cięższy kaliber do ogarnięcia. Trudno ocienić ich przydatność. Wyrzucanie takich rzeczy może powodować mętlik w głowie, mieszane uczucia i lęk, że zrobimy komuś przykrość, albo też takie brzydkie przeświadczenie, że marnujemy rzeczy. Dla niektórych osób może to oznaczać zmierzenie się z bardzo niekomfortowymi emocjami, dlatego nic na siłę. Może za jakiś czas bez żadnych emocji wyrzucimy coś, co teraz wzbudza podświadomy lęk.

Trudno się pozbyć rzeczy gdy nie ma się silnego powodu, by to w końcu zrobić. Trzeba być szczery przede wszystkim ze sobą. Czasem zwlekamy z pozbyciem się czegoś, bo sądzimy że zmotywuje nas do działania. Może to być sprzęt sportowy, bo może zmotywuje nas do ćwiczeń, albo zestaw ołówków, bo może wrócimy do szkicowania. Dlatego tak często takie zapomniane przedmioty stają się fizycznym potwierdzeniem poczucia winy. Tak długo jak będziemy je trzymać będą negatywnie wpływać na nasze emocje. Na początku miałam duży problem z pozbywaniem się rzeczy, ale w ciągu spokojnego procesu odgracania domu pozbywałam się różności, które tylko zajmowały przestrzeń. Cały czas pozbywam się tego co zalega, przecież przez całe życie nie muszą mi się podobać te same książki, filmy czy ubrania.

Rozpoczynając proces oczyszczania trzeba zadać sobie pytania:
Czy mamy z nich jakąś korzyść ?
Czy przynoszą nam radość ?
Dlaczego mamy tą rzecz ?
Czy jest to coś ważnego i pięknego, czy może nie bardzo wiemy dlaczego u nas jest ?

Jeżeli tak, to już wiadomo, że z nami zostaną, a jeżeli nie pozbądźmy się ich. Czasem trzeba odpuścić. Proste życie i cenienie siebie samych, innych ludzi, doświadczeń daje o wiele więcej przyjemności niż rzeczy materialne.

Zaczynając porządki w domu warto przeczytać książkę Marie Kondo „Magia sprzątania”. Kilka lat temu ta książka wydawała mi się infantylna i trochę śmieszna, jednak dzisiaj wiem, że warto wyciągnąć z niej sens. Teraz Empik oferuje tę książkę za darmo, wystarczy tylko ją odnaleźć.

Wyrzucanie rzeczy sentymentalnych może być całkiem trudnym wyzwaniem. Nie ma niczego złego w posiadaniu takich rzeczy, ale problem pojawia się gdy mamy ich za dużo i ich ilość zaczyna nas przytłaczać. Nie cieszymy się nimi, bo są pochowane na dnie szuflad. Jest ich tak dużo, że nie tylko nie sprawiają nam przyjemności, ale czasem mamy taką myśl żeby jakimś magicznym sposobem zniknęły i nie trzeba było ich sprzątać.

Często łączymy uczucia z rzeczami, które nam coś przypominają. Wystarczy trochę samozaparcia żeby pozbyć się rzeczy niepotrzebnych, które nie niosą ze sobą pozytywnych emocji, radości z ich posiadania. Często trzymamy zabawki z dzieciństwa, ubrania, pocztówki, rzeczy ze szkoły, prezenty, pamiątki z wakacji i tego typu rzeczy niepotrzebnie. Zagracają nasze szafki czy szuflady bo tego wcale nie potrzebujemy.

Zgromadźcie wszystkie te pamiątki w jednym miejscu, przemyślcie, które są dla was najcenniejsze i zostawcie tylko te, pozostałe, których nie potrzebujecie zwyczajnie się pozbądźcie.
Najtrudniej jest zacząć, dlatego zacznijcie działać. Często odwlekamy rzeczy, które nie są dla nas przyjemne i komfortowe.
Nie wywierajcie na sobie presji. Nie musicie wyrzucić wszystkiego. Czasem potrzeba trochę czasu, żeby przemyśleć, zróbcie sobie jeden czy dwa dni wolnego. Pamiętajcie, że działanie trzeba skończyć.

Nie ma co przesadzać z ilością rzeczy pamiątkowych. Fajnie wygospodarować sobie pudełko i wszystkie pamiątki w nim przechowywać.

Niektóre rzeczy można używać na co dzień. Wiele osób ma wyniesione z domu, że niektóre zastawy, ubrania itp. są „od święta”. Te przedmioty zwyczajnie się marnują, a mogłyby nam służyć i sprawiać przyjemność.

Żeby zachować wspomnienia można zrobić zdjęcia sentymentalnej rzeczy i przechowywać je. Nie będą zajmowały fizycznie miejsca, a taka maskotka czy kubeczek może zrobić komuś wielką przyjemność.

Niepotrzebne pamiątki można sprzedać, oddać do drugiego obiegu. Dzięki temu komuś mogą posłużyć, zamiast stać się bezwartościowym śmieciem. Będziemy mieć takie dobre samopoczucie, że komuś jednak się przydały.

Wspomnienia mamy w pamięci i pozbycie się żadnego przedmiotu tego nie zmieni. Przeczy są narzędziami dzięki którym możemy przywołać wspomnienia. Jeżeli jakieś wspomnienia są dla nas ważne i będziemy chcieli o czymś pamiętać to tak będzie .

W domu chcemy się zrelaksować, a nadmiar rzeczy zmniejsza ten komfort.

Continue Reading

WIOSENNE PORZĄDKI #5 PRZEDPOKÓJ

Wiosna wkroczyła w naszą codzienność bardzo szybko. Ptaki śpiewają w ogrodzie, kwiaty kwitną na rabatkach, a nasz dom pachnie świeżością i porządkiem. Do wiosennego porządkowania domu podeszłam kilkuetapowo i dlatego nie zmęczyłam się tak bardzo jak zazwyczaj. Po noworocznym odgracaniu mamy mniej zbędnych rzeczy, a przez to sprząta się szybciej.
Dzisiaj zabrałam się za ostatnie, ale nie mniej ważne już pomieszczenie w naszym domu – przedpokój. Przedpokój jest wizytówką naszego domu. To tu najpierw zapraszamy naszych gości. Fajnie, żeby o nim nie zapomnieć.

Zaczynamy.
1. Miejmy nadzieję, że zimowe kurtki i płaszcze nie będą już potrzebne. Te które można pierzemy, a pozostałe trzeba będzie oddać do pralni. Składamy je w dużą reklamówkę, będą musiały poczekać na bezpieczniejszy czas.

2. Zimowe czapki i rękawiczki pierzemy, suszymy i składamy do pudełka, żeby w niezmienionej formie poczekały na nas do jesieni. Po jednej parze warto zostawić w łatwiej dostępnym miejscu, mogą zdarzyć się chłodniejsze dni.

3. Myjemy okno, czyścimy roletę lub pierzemy firankę.

4. Czyścimy lampę, kinkiety i włączniki światła.

5. Odkurzamy ściany.

6. Jeżeli mamy pod schodami szafkę do przechowywania, tam też trzeba zrobić porządek. Wyjmujemy wszystkie rzeczy. Myjemy półki i szuflady. Przy okazji robimy przegląd jakie skarby się tam schowały. Wszystko co jest zniszczone i nie da się naprawić wyrzucamy. Robimy też przegląd czapek, szalików i rękawiczek. Zmechacone może uda się zreanimować maszynką do swetrów, a jeżeli nie, no cóż.
Wszystkie zimowe buty czyścimy, a te które wymagają naprawy odkładamy do kolejnej reklamówki do odniesienia do szewca. Jesienią, kiedy zrobi się już zimno będziecie sobie bardzo wdzięczne, że buty są od razu gotowe do włożenia. Zniszczone buty trzeba wyrzucić, szkoda żeby bez sensu zajmowały miejsce.
Kurtki i płaszcze, które nie będą odświeżane warto wytrzepać i wywietrzyć na balkonie. Pozbędziemy się roztoczy.
W takim miejscu mogą pochować się zupełnie nieoczywiste rzeczy, ale je też trzeba posegregować, położyć w odpowiednim miejscu lub wyrzucić.

7. Wycieramy z kurzu wieszaki, półeczkę na buty i ławeczkę.

8. Czyścimy lustro.

9. Myjemy podłogę i gotowe. Ja do podług używam wody z płatkami mydlanymi, odrobiną octu i kilkoma kroplami olejku eterycznego. Ocet świetnie dezynfekuje powierzchnie, szybko się ulatnia, a zapach olejku pozostaje z nami na dłużej.

Sprzątanie przedpokoju zajęło mi około godziny plus czas na pranie kurtek, czapek i szalików. W tej kwestii mogłam liczyć na pralkę.
W końcu cały dom jest czysty i pachnący. Możemy spokojnie zająć się pieczeniem babki i robieniem innych domowych specjałów.

W tym miejscu życzę wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych. Czas tak inny niż zazwyczaj niech będzie miejscem do refleksji i odpoczynku.

Pozostałe artykuły z serii WIOSENNE PORZĄDKI#1 :
#1 KUCHNIA
#2 ŁAZIENKA
#3 SYPIALNIA
#4 SALON

Continue Reading