KLUSKI LENIWE

Niespodziewana dostawa wiejskiego sera sprawiła, że w końcu udało nam się zrobić kluski serowe popularnie nazywane leniwymi, takie letnie wspomnienie z dzieciństwa. Najprostsze danie świata, które spokojnie można zrobić na leniwą kolację. Podawane są na kilka sposobów. U nas zazwyczaj były okraszone roztopionym masełkiem i cukrem, ale można podawać z masełkiem i bułką tartą (ale tej wersji jakoś nie lubię), w wersji wytrawnej ze smażoną cebulką lub całkiem niespodziewanym dodatkiem. Kluski są w smaku dość neutralne dzięki czemu bez najmniejszego kłopotu dopasują się do każdych preferencji smakowych.

SKŁADNIKI:

40 dag twarogu
1 jajko zerówka
sól
4 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki mąki pszennej
mąka do podsypywania

1. Ser przeciskamy przez praskę, dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy. Podsypujemy mąką i rolujemy w wałeczki o średnicy 1,5-2 cm i kroimy na średniej wielkości kluski.
Jeżeli ser jest bardziej wilgotny wystarczy dodać trochę więcej mąki.
2. Gotujemy w lekko osolonej wodzie około minuty od czasu kiedy wypłyną do góry.
3. Masło rozpuszczamy na patelni i czekamy aż delikatnie zacznie nabierać bursztynowego koloru, ale nie dłużej. Polewamy nim kluseczki i posypujemy brązowym cukrem. Pycha.

Smacznego !!!

www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK
www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK
www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK
www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK
www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK

Continue Reading

SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU

O zdrowotnych walorach kwiatów dzikiego bzu mówi się coraz więcej. Zresztą wiele zakurzonych naturalnych sposobów leczenia przywraca się do łask. Bardzo się z tego powodu cieszę, bo naturalne jest nam bliskie i sprawdzone przez stulecia.

Wspomniane już kwiaty dzikiego bzu świetnie sprawdzają się podczas grypy czy przeziębienia, działają napotnie, antywirusowo, chronią i wzmacniają błony śluzowe dróg oddechowych, działają wykrztuśnie, napotnie, ale też wzmacniają odporność, wychwytują wolne rodniki, przyspieszają przemianę materii, łagodzą stany zapalne skóry, wzmacniają naczynia włosowate i stabilizują krwioobieg, jak też działają moczopędnie. Zalet stosowania tych niepozornych kwiatków jest o wiele więcej.

Teraz jest idealny czas na zbiory kwiatów, koniecznie daleko od szosy i miejsca oprysków. Dlatego dzisiaj zajęłam się zrobieniem syropu z kwiatów dzikiego bzu. Smakuje obłędnie, a do tego ma szereg właściwości zdrowotnych. Taki syrop w lecie idealnie sprawdzi się do zrobienia chłodzącej lemoniady z lodem, a w zimowe wieczory będzie idealnym dodatkiem do ciepłej herbaty.

SKŁADNIKI:
60 kwiatostanów dzikiego bzu
3 duże lub 4 małe cytryny
2 litry wody
1 kg cukru

Kwiaty obrywamy maksymalnie od gorzkich ogonków. Wkładamy do słoja i co jakiś czas przekładamy plastrami cytryny. Zalewamy wrzącą wodą i odstawiamy pod ściereczką do następnego dnia.
Drugiego dnia wyciskamy przez gazę zawartość słoika i dodajemy cukier. Gotujemy tak długo, aż znikną szumy z cukru, a całość syropu zacznie delikatnie pyrkać, ale nie można go zagotować. Gorący przelewamy do słoików lub butelek, słoiki odwracamy wieczkiem do góry i czekamy, aż ostygnie.

SMACZNEGO !!!

www.themomentsbyela.pl - SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU
www.themomentsbyela.pl - SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU
www.themomentsbyela.pl - SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU
www.themomentsbyela.pl - SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU
www.themomentsbyela.pl - SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU
www.themomentsbyela.pl - SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU
www.themomentsbyela.pl - SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU
www.themomentsbyela.pl - SYROP Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU

Continue Reading

O SEZONOWOŚCI I NAJPYSZNIEJSZYM CIEŚCIE UCIERANYM Z RABARBAREM

O sezonowości i lokalności produktów mówi się coraz więcej, że to ekologiczne, bo przecież nie zostawiamy śladu węglowego przez transport z drugiego krańca świata i tańsze, wyprodukowane na miejscu i znowu odpadają koszty dostawy. Na szczęście w maju mamy już całkiem przyjazny asortyment świeżych warzyw i zaczynają się pierwsze owoce.
Z warzyw mamy szparagi, szczypiorek, natka pietruszki, sałaty, botwinka, rzodkiewka, czosnek, rabarbar i zaczynają się truskawki.
Przepisy na przepyszną zupę botwinkę można znaleźć tu KLIK , botwinkowe kaszotto tu KLIK, natomiast ze szparagów mamy tartę ze szparagów i jajecznicę ze szparagami KLIK i oczywiście tartę z musem rabarbarowym KLIK.
Smak rabarbaru kojarzył mi się zawsze z początkiem upalnych dni. Słońce ogrzewało buzie, a w kuchni unosił się zapach delikatnie kwaskowego rabarbaru, takiego świeżutkiego prosto z grządki. Dzisiaj tak mnie jakoś naszło na takie najzwyklejsze ciasto z rabarbarem, dokładnie takie jak jedliśmy w dzieciństwie, posypane cukrem pudrem. Delikatnie, rozpływające się w buziach, przełamane kwasowością łodyg rabarbarowych. W przerwie od zabaw nie potrzeba było już nic innego, no może z wyjątkiem kompotu z rabarbarem.
W zasadzie ciasto jest banalne, a przy pomocy miksera nie wymaga prawie wcale nakładu pracy. Zaczynamy.

SKŁADNIKI:
25 dag oleju kokosowego (1 szklanka innego oleju roślinnego)
50 dag mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
6 jaj zerówek
3 łyżki śmietanki kokosowej
2 płaskie łyżeczki sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
70 dag rabarbaru

Olej, cukier i jajka miksujemy do uzyskania białawej konsystencji. Dokładamy mąkę zmieszaną z sodą, proszkiem do pieczenia i śmietankę. Rabarbar obieramy i kroimy w centymetrowe kawałeczki.

Blaszkę wykładamy papierem. Wylewamy równomiernie ciasto. Rabarbar równomiernie rozkładamy na wierzchu ciasta. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 50 minut. Sprawdzamy drewnianym patyczkiem czy jest upieczone.

Podajemy posypane cukrem pudrem lub solo.

Smacznego !!!

www.themomentsbyela.pl - O SEZONOWOŚCI I NAJPYSZNIEJSZYM CIEŚCIE UCIERANYM Z RABARBAREM
www.themomentsbyela.pl - O SEZONOWOŚCI I NAJPYSZNIEJSZYM CIEŚCIE UCIERANYM Z RABARBAREM
www.themomentsbyela.pl - O SEZONOWOŚCI I NAJPYSZNIEJSZYM CIEŚCIE UCIERANYM Z RABARBAREM

Continue Reading