W KRYMINALNYCH KLIMATACH

W ostatnim czasie przeczytałam mnóstwo książek. Część z nich okazała się dość wciągająca, a część no cóż … Całkiem przypadkowo trafiło mi się sporo takich w kryminalnym klimacie. Nie są to co prawda nowości, jednak dopiero teraz znalazłam czas na ich przeczytanie. Kilka z nich wciągnęło mnie na długie godziny. Mam nadzieję, że wam również przypadną do gustu.

1. Pogromca lwów – Camilla Läckberg Bardzo mroczna historia, choć książka nie jest przerażająca. W styczniowy wieczór z lasu pod nadjeżdżającym samochodem ginie półnaga dziewczynka. Śledczy z przerażeniem odkrywają, że to zaginiona cztery miesiące wcześniej Viktoria, uczennica szkółki jeździeckiej. Ktoś ją brutalnie torturował i okaleczył. W tym samym czasie lokalna dziennikarka Erika bada sprawę tragedii rodzinnej sprzed lat. Zginął ojciec, a jego przebywająca w więzieniu żona ukrywa jakiś mroczny sekret. Coś się nie zgadza. Rozwiązanie rodzinnych sekretów będzie bardzo złożone.

www.themomentsbyela.pl - KSIĄŻKI

2. Świadek – Nora Roberts. Elizabeth jest niezwykle inteligentną i dobrze ułożoną uczennicą. Żyje według sztywnych zasad ustalonych przez matkę. Postanawia się przeciwstawić i spróbować choć przez chwilę być sobą. Zmienia image, kupuje nowe ubrania i wraz z koleżanką decyduje się na wypad do nocnego klubu. Poznany tam młody mężczyzna zwabia je do swojego domu. Niestety po tej nocy całe życie Elizabeth nieodwracalnie się zmienia. Dwadzieścia lat później Elizabeth ukrywa się pod fałszywym nazwiskiem w małym miasteczku. Tajemnicza Abigail wzbudza zainteresowanie miejscowego szefa policji. Co z tego wyniknie znajdziecie w książce.

www.themomentsbyela.pl - KSIĄŻKI

3. Krew na śniegu – Jo Nesbo Przedziwna mieszanka zbrodni i zauroczenia nie do końca odpowiednią osobą. Olav pracuje jako płatny morderca. Pewnego dnia dostaje dość dziwne zlecenie na kobietę. Zauroczył się kobietą, problem w tym, że jest ona żoną szefa, uwikłaną w romans z brutalnym mężczyzną. Czy Olav dobrze rozpozna sytuację i co z tego wyniknie?

www.themomentsbyela.pl - KSIĄŻKI

4. Dubler – Andrew Ross Sensacja z polskim akcentem w tle. W amerykańskim miasteczku szanowany policjant i jego rodzina zostają porwani. Napastnicy pod groźbą zabicia rodziny oczekują od niego dokumentów, których nie ma i nigdy o nich nie słyszał. Mężczyzna zaczyna odkrywać, że został wmanewrowany w międzynarodowe matactwa wywiadów i prywatnych interesów. Jak zakończy się wyprawa do Polski po tajemnicze dokumenty i co z tego wyniknie to już w książce.

www.themomentsbyela.pl - KSIĄŻKI

5. Kruche więzi – Lisa Unger Dla mnie ta książka pokazuje jak bardzo pogmatwane potrafią być rodzinne więzi i jak bardzo sekrety z przed lat potrafią niszczyć obecne życie. Charline chce wyrwać się z małego miasteczka i zrobić karierę muzyczną. Po kłótni z matką ucieka z z domu, urywa się też z nią kontakt. Śledztwo toczy się bardzo opornie, aż do czasu kiedy za sprawą lokalnej dziennikarki pojawiają się przesłanki wskazujące na powiązanie ze zbrodnią z przed lat.

www.themomentsbyela.pl - KSIĄŻKI
www.themomentsbyela.pl - KSIĄŻKI
Continue Reading

O SEZONOWOŚCI I NAJPYSZNIEJSZYM CIEŚCIE UCIERANYM Z RABARBAREM

O sezonowości i lokalności produktów mówi się coraz więcej, że to ekologiczne, bo przecież nie zostawiamy śladu węglowego przez transport z drugiego krańca świata i tańsze, wyprodukowane na miejscu i znowu odpadają koszty dostawy. Na szczęście w maju mamy już całkiem przyjazny asortyment świeżych warzyw i zaczynają się pierwsze owoce.
Z warzyw mamy szparagi, szczypiorek, natka pietruszki, sałaty, botwinka, rzodkiewka, czosnek, rabarbar i zaczynają się truskawki.
Przepisy na przepyszną zupę botwinkę można znaleźć tu KLIK , botwinkowe kaszotto tu KLIK, natomiast ze szparagów mamy tartę ze szparagów i jajecznicę ze szparagami KLIK i oczywiście tartę z musem rabarbarowym KLIK.
Smak rabarbaru kojarzył mi się zawsze z początkiem upalnych dni. Słońce ogrzewało buzie, a w kuchni unosił się zapach delikatnie kwaskowego rabarbaru, takiego świeżutkiego prosto z grządki. Dzisiaj tak mnie jakoś naszło na takie najzwyklejsze ciasto z rabarbarem, dokładnie takie jak jedliśmy w dzieciństwie, posypane cukrem pudrem. Delikatnie, rozpływające się w buziach, przełamane kwasowością łodyg rabarbarowych. W przerwie od zabaw nie potrzeba było już nic innego, no może z wyjątkiem kompotu z rabarbarem.
W zasadzie ciasto jest banalne, a przy pomocy miksera nie wymaga prawie wcale nakładu pracy. Zaczynamy.

SKŁADNIKI:
25 dag oleju kokosowego (1 szklanka innego oleju roślinnego)
50 dag mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
6 jaj zerówek
3 łyżki śmietanki kokosowej
2 płaskie łyżeczki sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
70 dag rabarbaru

Olej, cukier i jajka miksujemy do uzyskania białawej konsystencji. Dokładamy mąkę zmieszaną z sodą, proszkiem do pieczenia i śmietankę. Rabarbar obieramy i kroimy w centymetrowe kawałeczki.

Blaszkę wykładamy papierem. Wylewamy równomiernie ciasto. Rabarbar równomiernie rozkładamy na wierzchu ciasta. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 50 minut. Sprawdzamy drewnianym patyczkiem czy jest upieczone.

Podajemy posypane cukrem pudrem lub solo.

Smacznego !!!

www.themomentsbyela.pl - O SEZONOWOŚCI I NAJPYSZNIEJSZYM CIEŚCIE UCIERANYM Z RABARBAREM
www.themomentsbyela.pl - O SEZONOWOŚCI I NAJPYSZNIEJSZYM CIEŚCIE UCIERANYM Z RABARBAREM
www.themomentsbyela.pl - O SEZONOWOŚCI I NAJPYSZNIEJSZYM CIEŚCIE UCIERANYM Z RABARBAREM

Continue Reading

JADŁONOMIA PO POLSKU – MARTA DYMEK

W każdej dziedzinie są takie pewniaki. Jak nie wiadomo co i jak to rozwiązanie znajdzie się zawsze tam. Tak właśnie jest z Jadłonomią.
Lata temu zaczęłam zmianę naszej diety. Szukałam smacznych przepisów, ale takich w których znajdzie się dużo warzyw i owoców, a mało chemii, tłuszczu i mięsa. Sprawdzałam różne przepisy, ale dopiero na blogu Jadłonomia znalazłam to czego szukałam, wszystkie dania się udawały i do tego smakowały genialnie.
Potem przyszedł czas eksperymentowania z przepisami z różnych stron świata. Szczególnie zachwyciły mnie dania z Tajlandii, Wietnamu czy Dalekiego Wschodu. Znowu wszystko znalazłam u Marty Dymek. Mnóstwo pomysłów na genialne jedzenie ze składników w rozsądnych cenach i możliwych do znalezienia w większości marketów.

Sprawdzając co nowego na instagramie zobaczyłam jak dziewczyna przegląda nową książkę Marty. Poszukałam i znalazłam. „Jadłonomia po polsku” jest już dostępna. Byłam pewna, że większość przepisów będzie strzałem w dziesiątkę. Tak rzeczywiście jest.

„Jadłonomia po polsku” to zbór przepisów na znane nam dania, ale w wydaniu nieco zdrowszym, bo roślinnym, a przy okazji kuchnię tanią, szybką i pyszną. Świetne jest to, że przepisy podzielone są zgodnie z porami roku. Sezonowość w Polsce jest bardzo ważna. Mamy ciepłe i zimne miesiące, gdzie warto pomyśleć zimą o rozgrzewających zupach i latem o chłodnikach, genialnych owocach i warzywach, które są na wyciągnięcie ręki. W książce znalazły się również praktyczne porady, dzięki którym gotowanie staje się łatwe i przyjemne. Nie musi się być weganinem, żeby jeść pysznie, zdrowo i lokalnie.

Nas zauroczyły łazanki ze szparagami i młodą kapustką. Zamiast klasycznych klusek łazanków wykorzystałam bezglutenowy makaron z groszku. W kuchni zapachy unosiły się przednie. Danie jakie proste, takie pyszne. To na pewno nie był ostatni raz, kiedy delektowaliśmy się młodą kapustką i szparagami w wersji łazankowej.

www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK

www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK

www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK


Na kolację zrobiłam gofry. Miałam lekkie obawy jak wyjdą bez jajek, ale jakimś magicznym sposobem były przepyszne. Ze składników z przepisu zrobiłam ich naprawdę sporo. Z dodatkiem konfiturki malinowej, borówek, masła orzechowego, bananów i odrobiną syropy z agawy bajka.

www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK

www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK

www.themomentsbyela.pl - JADŁONOMIA PO POLSKU - MARTA DYMEK

Zostało nam sporo przepisów wiosennych i letnich do przetestowania w pierwszej kolejności. Mnóstwo past i pasztetów, zup i ciast. Dzięki naszej nowej „Jadłonomii po polsku” to lato będzie pysznie lokalne.

Continue Reading

VEGEBOTWINKA Z MŁODYMI ZIEMNIACZKAMI

Majowe słońce jakoś tak pozytywnie wpłynęło na dobry nastrój, ale też chęć zrobienia czegoś pysznego, lekkiego ale też ciepłego. Warzywne zakupy tym razem bardzo się udały. Z sezonowych cudeniek udało mi się kupić piękne botwinki, młode ziemniaczki i rabarbar. Zrobiłam moją ulubioną botwinkę z mlekiem kokosowym i ciasto ucierane z rabarbarem. W weekend pogoda dopisała, jedzenie było pyszne, więc pozostało tylko zając się delektowaniem się i rozmowami z domownikami na dworze.

SKŁADNIKI:
2 pęczki botwinki ( 6 sztuk)
1/2 cebuli
5 średnich ziemniaków
2 marchewki
1/6 cytryny
pęczek młodych cybuchów lub szczypiorku
1/3 puszki mleka kokosowego
1 listek laurowy
2 ziarenka ziela angielskiego
2 łyżki oleju
sól, pieprz

Ziemniaki szorujemy i gotujemy w osolonej wodzie. Cebulkę siekamy na kosteczkę i delikatnie podsmażamy z listkiem laurowym i zielem angielskim. Marchewkę obieramy, trzemy na grubych oczkami i wrzucamy do cebulki. Mieszamy i zostawiamy pod przykryciem, żeby razem się dusiły przez chwilę.
Botwinkę myjemy i kroimy na plasterki. Poszczególne elementy buraczków się etapami. Najpierw dodajemy kosteczkę z korzenia buraczka, dusimy przez 3 minuty, potem dodajemy łodygi, sól i pieprz i znowu dusimy przez 3 minuty. Dodajemy szklankę wody i pozostałe pokrojone liście buraczka. Gotujemy 1,5 minuty. Mleko kokosowe mieszamy z połową szklanki gorącej wody i wlewamy do naszej botwinki i gotujemy przez chwilę. W razie potrzeby uzupełniamy wodę. Doprawiamy sokiem z cytryny.
Podajemy z ugotowanymi ziemniaczkami i cebulką.

SMACZNEGO !!!

www.themomentsbyela.pl - VEGEBOTWINKA Z MŁODYMI ZIEMNIACZKAMI

www.themomentsbyela.pl - VEGEBOTWINKA Z MŁODYMI ZIEMNIACZKAMI

Continue Reading